Motywacja do walki.

MOTYWACJA DO WALKI
Na prośbę z komentarza, tworzę post o motywacji do walki :) Jak ją zdobyć, utrzymać, co pomaga, a co wręcz przeciwnie?
Jak to jest u mnie z motywacją? Na początku- było zero. Wielkie zero. Żadnej motywacji. Wszystko, co kochałam robić, co mnie uszczęśliwiało przestało być dla mnie ważne. Przez chorobę żyłam tylko 2 rzeczami: "jedzeniem" (czyli liczenie kalorii, myślenie o jedzeniu= choroba) oraz szkołą (uczyłam się wręcz przesadnie.zero odpoczynku). Wiadomo, że takie życie= 1 wielki stres. Nie było miejsca na rzeczy, które kochałam.


1. RZECZY, KTÓRE SPRAWIAJĄ TOBIE RADOŚĆ
Co z tym zrobiłam? Usiadłam. Pomyślałam. Napisałam. A co? Wszystko co kiedyś sprawiało mi radość. Na tej liście znalazła się miłość do koni, do zwierząt, podróże, biologia, ogólnie przyroda i natura, relacje z bliskimi. Tych rzeczy w głębi duszy mi bardzo brakowało, ale choroba starała się je zatuszować, ukryć, pokazać, że są nieważne.
Znam też osoby, chore na anoreksje, które tęsknią np. za danym sportem, ale boją się przytyć, wrócić do niego, bo choroba na to nie pozwala. 
Co robić w takiej sytuacji? Po pierwsze, trzeba pamiętać, że to MY decydujemy o NASZYM życiu, nie anoreksja! Dlaczego ta durna choroba ma nam mówić co robić, jak żyć?!

2. CO NAM ZABRAŁA CHOROBA
Dobrze jest też zrobić sobie listę rzeczy, których już nie mamy, przez naszą chorobę.
Może to być pogorszenie relacji z rodziną, utrata przyjaciół,depresja, brak zainteresowań, apatia, a także bardziej fizyczne aspekty, np. wypadanie włosów, słabe paznokcie, brak energii, brak okresu (możliwa bezpłodność, której osobą chcące mieć w przyszłości dzieci z pewnością nie chcą). Warto się zastanowić, co tak naprawdę ta chudość nam dała. Wystające kości, które nie są atrakcyjne? Powikłania? Chyba raczej NIC DOBREGO.
Po lewej możecie zobaczyć zdjęcie fragmentu mojego zeszytu, gdzie piszę różne motywujące rzeczy (cytaty, zalety recovery, fear foody itd.)

3. INNE OSOBY
Osoby, które nas otaczają także mogą być dla nas dobrą motywacją do działania :) Może to być osoba, która pokonała anoreksje. Jest wtedy dla nas przykładem, wzorem. Podziwiamy ją i chcąc być zdrowa jak ona, dostajemy motywacji. Nie tylko osoby, które doświadczyły tej choroby mogą być naszą motywacją. Dla mnie na przykład, pomocna była dla mnie moja przyjaciółka, która jeździ konno. Baaardzo jej tego zazdrościłam... Ja ze względu na mój zły stan fizyczny, jeździć konno nie mogłam... (teraz mogę zdradzić, że już wróciłam do mojej pasji <3)

4. MARZENIA
Każdy z nas ma jakieś marzenie, nawet jeśli jeszcze do końca go nie poznał. Szukajcie, a znajdziecie, bo warto marzyć <3 Konkretny cel pomoże wam w walce :)
5. CEL, POTRZEBA WYZDROWIENIA
Najważniejsza jest chęć do zdrowienia. W mojej historii choroby, byłam już raz wagowo "zdrowa". Ale tak naprawdę nie chciałam zdrowieć, a uniknąć szpitala. Recovery nie ma sensu, kiedy działamy pod presją np. szpitala. Musimy tego chcieć, tak naprawdę. Bez własnej determinacji, nie uda nam się wyzdrowieć. To wszystko zależy od nas, od naszego podejścia. Mi osobiście pomagają takie małe cele, tak jak na zdjęciu obok, zapisuje sobie co chcę osiągnąć w moim recovery i odhaczam, kiedy to się uda :) Mnie osobiście to bardzo motywuje.

6. INSTAGRAM/SPOŁECZNOŚCIOWE PORTALE
To jest dość kontrowersyjny temat, zapewne napisze o tym w osobnym poście. Jest tak, że są konta recovery oraz "recovery". Niektóre osoby faktycznie mogą nas motywować, imponować nam i zachęcać nas do walki. Jednak są także profile, które jedynie triggerują. Osoby takie piszą np. jakie to są grube, że za dużo zjadły, że mają wyrzuty sumienia po zjedzeniu jabłka. To nie pomoże nikomu, kto próbuje się sam wyleczyć, a wręcz przeciwnie- zaszkodzi. Dlatego radzę- jeśli nie jesteś odporny/a na takie osoby, wyselekcjonuj obserwowane przez siebie osoby.

7. PORÓWNYWANIE SIĘ DO INNYCH
To jest bardzo zła rzecz. NIE PORÓWNUJEMY SIĘ DO INNYCH. Każdy potrzebuje innej ilości jedzenia, każdy ma inną budowę ciała, każdy ma inną sytuację! Niestety, wiele osób (w tym i ja) porównuje się do innych np.  w ilości jedzenia. Nie róbcie tego. Pomyślcie chwile. Chcecie wyzdrowieć? To róbcie to co słuszne, nie patrząc na błędy innych. W tym wypadku możecie być trochę egoistami- tu chodzi i WASZE zdrowie <3


8. WSPOMNIENIA
Mi osobiście, dużo dało przeglądanie starych zdjęć/filmów z dzieciństwa. Przeglądając je, widziałam szczęśliwą dziewczynkę, która z uśmiechem jadła pączka, nie znając jego składu od A do Z. Dziewczyna ta cieszyła się z życia, czerpała radość, robiła to na co miała ochotę. Myśląc o tym, tęsknię za tymi czasami. Ale wiem, że nie wszystko stracone. Wierzę, że będę szczęśliwa <3

9. ROBIENIE SOBIE ZDJĘĆ
Czy to pomaga, motywuje, czy przeciwnie? To zależy od osoby. Mi osobiście, robienie sobie zdjęć (mojego ciała), uświadomiło jak bardzo źle siebie postrzegam. Na zdjęciach widziałam okropnie wychudzoną mnie, co innego kiedy patrzyłam z góry na mój brzuch. Pamiętam, kiedy pierwszy raz zrobiłam sobie zdjęcie- byłam przerażona, że mogłam się doprowadzić do takiego stanu...

10. RODZINA/PRZYJACIELE
Dużą motywacją jest wsparcie od najbliższych. Jak je zdobyć, jeśli go nie ma? Rozmawiajmy z bliskimi, mówmy im o naszych problemach. Nie zostawajmy z tym sami!


11. ZESZYT RECOVERY
Tak jak na zdjęciach wyżej, założyłam zeszyt recovery, gdzie mam zarówno motywujące cytaty jak i listę fear foodów, zalet recovery itd. Mnie to bardzo pomaga, więc polecam Wam także spróbować :)

Myślę, że to co najważniejsze, zawarłam w tym poście. Mam nadzieję, że komuś to pomoże :) Jeśli się podobało, zostaw po sobie jakiś ślad, pomysł na nowy post, przemyślenia :)


Pamiętajcie, że najważniejsze jest, żeby każdy z Was był świadomy, że zdrowiejecie nie dla rodziny,  nie dla znajomych, a DLA SIEBIE. WALCZYCIE O SWOJE ŻYCIE <3
Karolina :) 

Komentarze

Popularne posty