Pobyt w szpitalu- Sobieskiego IPiN w Warszawie
POBYT W SZPITALU- SOBIESKIEGO IPiN W WARSZAWIE
Postanowiłam, że napiszę post dotyczący mojego pobytu w szpitalu, ponieważ wiele osób pyta mnie jak wyglądają tam posiłki, jak wygląda generalnie dzień :)
Zacznę od tego, że decyzję o hospitalizacji podjęłam sama. Poszłam do psychiatry i poprosiłam o skierowanie. Myślę, że to bardzo ważne, żeby chcieć. Osoby, które są zmuszone do pobytu w szpitalu, nie dają często sobie pomóc... Ja poszłam tam po pomoc i takową uzyskałam :)
ILE SIĘ CZEKA NA PRZYJĘCIE? JAK PRZYJĘCIE DO SZPITALA WYGLĄDA? ILE TRWA HOSPITALIZACJA?
Tak więc, jeśli chodzi o czas oczekiwania na przyjęcie do szpitala, jest różnie. Ja czekałam około 2 tygodni, ale znam osoby, które dłużej lub krócej. To wszystko zależy od liczby pacjentów na oddziale (oddział składa się nie tylko z osób z ED- są też osoby na depresje, schizofrenie, próby samobójcze itd.) Kiedy miejsce dla Ciebie się zwolni, dzwonią do Ciebie z informacją, że np. jutro już możesz przyjść. W dniu przyjęcia, podpisuje się regulamin. Dostajemy także kartki z programem:

Tak jak można zauważyć, program dla zaburzeń odżywiania, trwa 12 tygodni. Jeśli jest się już w 2 fazie, można zostać wypisanym za żądanie przez rodziców. Jednak osobiście tego nie polecam. Najlepiej wytrwać do końca ;) Ja byłam całe 12 tygodni i nie żałuję :)
JAK WYGLĄDAJĄ POSIŁKI? O JAKICH GODZINACH SĄ? CZY MUSZĘ WSZYSTKO JEŚĆ?
Przez pierwsze 24h na oddziale, nie ma obowiązku jedzenia. Możesz jeść, możesz nie jeść (osobiście polecam oczywiście jeść :P). Po tym okresie, przez 4 kolejne dni dostaje się tak zwane "połówki", czyli po prostu połowy normalnych porcji. Po 4 dniach- całe porcje. W pierwszej fazie, posiłki (kanapki też) są przygotowywane przez sanitariuszy, w 2 możemy robić sami kanapki (lvl up xD).
Przykładowe jadłospisy:
Śniadanie 1 (w tygodniu- 8:00, w weekend- 8:30)- zupa mleczna (kasza manna/ kluski na mleku/ owsianka/ kasza jęczmienna...) + 4 kromki (2 kromki bułki paryskiej, 2 kromki chleba) (zawsze masło+ szynka/ser/dżem/miód- bardzo różnie) + herbata z cukrem
Śniadanie 2 (w tygodniu 10:30/11:00- zależy od terapii, w weekend- 11:00)- nutridrink (dostępne smaki- czekoladowy, waniliowy lub truskawkowy) + 2 kromki bułki (najczęściej na słodko np z dżemem, ale czasem np. z szynką) + belriso i ciastka/kisiel/budyń/jakiś jogurt (bardzo różnie)
Obiad (13:00)- zupa (zawsze z ziemniakami np. kalafiorowa, żurek, warzywna- standardowe) + 2 danie- ziemniaki/kasza/makaron + mięso (mielony/ bitka w sosie/ pieczeń/ pulpet)+ surówki (np. brokuły i surówka z buraczków czy coś takiego) + kompot
Podwieczorek (16:30)- nutridrink, jogurt z ciastkami/herbatniki z kakao/ ryż z jabłkiem/makaron z truskawkami/ ciasto drożdżowe i soczek (różnie, podobnie jak 2 śniadanie)
Kolacja 1 (18:00)- 6 kromek (3 chleba, 3 bułki) + masło + szynka/twaróg/ser żółty/ pasztet/parówki (znowu różnie) + słodka herbata
Kolacja 2 (20:00)- 3 kromki bułki (masło + podobnie jak np. 1 kolacja, gorzej jak są szprotki...)/sałatka (np. ziemniaczana z warzywami, albo ryż z warzywami albo makaronowa itd.)
PRZYKŁAD JADŁOSPISU JEDNEGO DNIA
Ś1- zupa mleczna- muszelki na mleku, 4 kanapki- masło, szynka, musztarda, herbata słodka
Ś2- nutridrink, 2 kanapki- masło, dżem, belriso, 2 ciastka z cukrem
Obiad- zupa barszcz czerwony z ziemniakami, kotlet mielony, ziemniaki, gotowana marchew, surówka z marchewki i selera, kompot
Podwieczorek- nutridrink, 2 racuchy z jabłkami
Kolacja 1- 6 kanapek- masło, szynka, ogórek konserwowy, herbata słodka
Kolacja 2- 3 kanapki- masło, pasta twarogowo-rybna
Tak. Wszystko trzeba jeść. Jeśli nie- miks, jeśli nie miks- sonda. Ale spokojnie ;) Wydaje się dużo, ale żołądek się przyzwyczai. Ja pod koniec pobytu byłam głodna po tych posiłkach.
Przy posiłkach jesteśmy pilnowani przez pielęgniarki/sanitariuszy.
CO JEŚLI NP. JESTEM WEGETARIANKĄ?
Szczerze, wolałabym przemilczeć to pytanie, bo to jedyna rzecz, która sprawiła mi ból w szpitalu. Jak już możecie się domyślić... Trzeba. Jestem wegetarianką od ok. 7 lat. Moja mama też. Ze względów ETYCZNYCH. Ale niestety, traktują to jako ograniczanie, część choroby... Było to dla mnie baaardzo ciężkie, nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo :( .............. ["]
W piątki nie ma mięsa (przynajmniej nie powinno być, ale ryba może niestety być..)
CO SIĘ ROBI PO POSIŁKACH?
Po głównych posiłkach (śniadanie 1, obiad, kolacja)- godzinne odsiadki dla 1 faz, półgodzinne dla 2,3 faz. Są pufy na korytarzu i tam trzeba siedzieć. Można wziąć ze sobą książki czy coś takiego, żeby się nie nudzić ;) Jak są lekcje, idzie się na lekcje?
W poniedziałki 9-9:15, wtorek-czwartek- 8:45-9:00, piątek 8:40-9:00. Są to zebrania lekarzy i pacjentów na których omawia się konflikty, problemy itd. Zazwyczaj jest cisza i tylko się siedzi xD
ILE JEST TERAPII? JAK WYGLĄDAJĄ?
Jest podział na grupę A i B. Losowy jeśli mi dobrze wiadomo. Mają one terapie w różnych godzinach, grupa A, bardziej z rana
Poniedziałek- muzykoterapia (dostajemy temat, słuchamy utworu myśląc o temacie, dzielimy się refleksjami)- 1h15min
Wtorek- psychoterpia grupowa (rozmowy w grupie, różne tematy)- 1h15min + społeczne poznanie dla zaburzeń odżywiania - 45min + psychoedukacja (półgodzinny wykład na dany temat np. powikłania somatyczne przy zaburzeniach odżywiania itd.
Środa- psychorysunek (rysujemy na dany temat, omawiamy prace)- 1h30min
Czwartek- psychoedukacja grupowa- 1h15min + neuropoznanie dla zaburzeń odżywiania- 45min
Piątek- zajęcia na sali gimnastycznej (nie dotyczy fazy 1)
Oprócz tego, każdy ma swojego lekarza prowadzącego oraz psychologa.
Czy pomagają? Zależy od naszego zaangażowania w nie. Polecam się udzielać, wtedy terapie mają sens i można coś z nich wynieść ;)
CO ZE SZKOŁĄ?
Szkoła jest, ale jak można się domyśleć- nie nauczycie się w niej zbyt dużo ;P Jest podział na 3 zespoły (zespół 1-gimnazjum, zespół 2- 1 LO, zespół 3- 2,3 LO). Nauczyciele chodzą po pokojach, zbierają uczniów. Lekcje odbywają się nawet do godziny 19. No i lekcje są np. w stołówce, klasie, sali terapii itd. Można zdobywać oceny, można pisać sprawdziany. Nauczyciele są fajni :D
JAK WYGLĄDA ODDZIAŁ?
Pokoje są 2 lub 3 osobowe. Są łózka, stoliki nocne, szafa, okno. Niektóre pomazane bardziej, inne mniej (mówię o ścianach). Toalety są wspólne (damska ma 2 prysznice, 2 toalety, męska 2 prysznice, 1 toaleta). Jest też kuchenka. Są tak szafki do depozytu, gdzie można przechowywać np. jedzenie. W kuchence można też coś umyć w zlewie, zrobić herbatę. Jest też lodówka. Zaburzenia odżywiania nie mogą jeść własnego jedzenia. Można je brać jedynie jako dodatek do 2 śniadania/podwieczorku/po 20:00 (o ile zjadło się to co proponuje catering). Są dwie sale obserwacyjne (dla osób, które muszą być pod obserwacją), pomiędzy nimi- dyżurka pielęgniarek. Jest też stołówka, różne sale, sala terapii z TV, książkami, grami... Jest też klasa, gdzie razem z wychowawcami można robić różne plastyczne rzeczy, korzystać z komputera (bez fb,insta, yt itd.). Jest też patio, na które można wychodzić z wychowawcami.
JAKA JEST ATMOSFERA NA ODDZIALE?
Cóż... Różne są opinie o tym oddziale... Według mnie- atmosfera jak na koloni. Wszyscy zgrani,dużo rozmawiamy, wspieramy się. Naprawdę pacjenci leczą. Baaardzo podobał mi się skład osób i spędzałam sporo z nimi czasu. Dużo się nauczyłam dzięki nim :)
22:00-07:00 (czasami dłuższa, kiedy jest głośno na oddziale)
CO Z ODWIEDZINAMI RODZINY/ZNAJOMYCH?
W tygodniu od 17:35 do 18 (25 minut haha :'))
W piątek- 15:15-18
W weekendy/święta- 09-18
Jeśli chodzi o znajomych, nie może na raz więcej niż 1 osoba naraz.
CZEGO NIE MOŻNA MIEĆ ZE SOBĄ:
- wszelkich ostrych rzeczy
- wszystkiego w spreyu
- sznurówek
- telefonu (tylko takie staaare bez aparatu)
- jedzenia (tylko w depozycie- dotyczy zaburzeń odżywiania)
- leków
- szklanych rzeczy
CZYLI 12 TYGODNI W ZAMKNIĘCIU?
Są spacery z wychowawcami, rodzicami. Jeśli będziesz w 2 fazie, można mieć przepustkę na weekend do domu :) A poza tym- jedynie patio.
CO SIĘ ROBI W WEEKENDY?
Weekendy= nuda. Nie ma terapii, lekarzy, psychologów, lekcje, wychowawców. Jedyne co można robić to- odwiedziny, rozmowy z innymi oraz nie zawsze, ale najczęściej przychodzą wolontariusze i robi się jakieś plastyczne rzeczy ;) W sumie- fajne zajęcie.
PORADY:
*własny papier toaletowy (nigdy nie ma :') )
*polecam krzyżówki/sudoku na nudę :')/odsiadkę
*nie polecam kombinować, oszukiwać przy jedzeniu. To i tak wyjdzie na jaw i pogorszy waszą sytuację
*jedz w fazie 24 h (kiedy możesz nie jeść)
*nie oszukuj na wadze, nie opijaj się, zdrowiejesz dla siebie! nie oszukuj siebie!
Osobiście polecam IPiN. Mnie baardzo pomógł (mimo bólu psychicznego spowodowanego jedzeniem mięsa...). Najważniejsze to CHCIEĆ BYĆ ZDROWYM. Jeśli my tego nie chcemy, szpital nic nie da. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to śmiało ;) Ale myślę, że wyczerpałam temat :P
WALCZCIE <3
Karolina :)



mogę spytać ile masz lat i którą kończysz klasę? też byłam w tym szpitalu 2 lata temu
OdpowiedzUsuń17 lat, kończe 2 LO
Usuń